Archiwum
Filmowe wiadomości lokalne

Tęcza – Osa Osieczna – Kania Gostyń 1:4

Dopisał leszczyniak w 05-10-2009 w kategorii: Gostyń, Sport. Aby mieć informacje o komentarzach kliknji RSS 2.0.

0 głosów Oddaj głos!!
Artykul czytano: 601 razy.

n_10246_1Kania Gostyń bez większych problemów pokonała Tęczę – Osę Osieczna. Po słabym ubiegłotygodniowym występie biało – niebiescy zrehabilitowali się w bardzo dobrym stylu. Dwie bramki w meczu zdobył Bartosz Krajka

Zespół z Osiecznej dobrze spisywał się do tej pory w rozgrywkach ligowych, trzy zwycięstwa i dwie porażki dawały trzecie miejsce w tabeli, tuż za gostyńską Kanią. Na dodatek drużyna prowadzona przez Jacka Waldmana zmierzyła się kilka dni temu w meczu Pucharu Polski z czwartoligową Ardi Krobianką Krobia i nie poddała się wyżej notowanemu zespołowi, ulegając dopiero w serii karnych. Kanię czekało więc trudne zadanie, jak się okazało zespół Zbigniewa Kordusa poradził sobie z nim dość łatwo. Gostynianie wyszli na prowadzenie w 17 minucie meczu, Bartosz Krajka bardzo ładnie uderzył z 16 metrów, nie dając szans bramkarzowi rywali.

Jeszcze ładniejsza była druga bramka dla biało – niebieskich, która padła już w drugiej połowie. Po rozegraniu w środkowej części boiska piłka trafiła do Mateusza Matysiaka, który posłał celne podanie w pole karne. Tam czekał już na futbolówkę Krzysztof Pakosz, który główką nie dał szans golkiperowi. Tęcza zdołała odpowiedzieć dwie minuty później, ale to nawiązanie kontaktu okazało się chwilowe.

W 66 minucie pojedynku sfaulowany w polu karnym został Krajka. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sobie Zbigniew Witkowski i pewnym uderzeniem w prawy róg bramki podwyższył prowadzenie gości. Ostatnia bramka padła w 87 minucie meczu, Krajka uderzył po długiej zamykając wynik pojedynku.

W nerwowej atmosferze przebiegała końcówka spotkania. Najpierw w 90 minucie sfaulowany w polu karnym został Pakosz, sędzia wskazał na „wapno” i wyrzucił z boiska bramkarza gospodarzy. Jacek Waldman posłał na boisko rezerwowego golkipera, który zdołał obronić uderzenie z jedenastu metrów Rafała Piotrowskiego. Po końcowym gwizdku „Maszyna” zobaczył jeszcze czerwoną kartkę, za dyskusję z arbitrem. 10 października gostynianie podejmować będą na własnym boisku Salos Golinka. Pozostaje życzyć biało – niebieskim żeby skuteczność z meczów wyjazdowych przenieśli na gostyńską murawę.

Tęcza-Osa Osieczna – Kania Gostyń 1:4 (0:1)
Bramki dla Kani: 0:1 Krajka (17.), 0:2 Pakosz (58.), 1:3 Witkowski (66. karny), 1:4 Krajka (87.) Kania Gostyń: Glura, Mazurek (75. Szafraniak), Witkowski, Niedziela, Nowak, Wojciechowski, Piotrowski, Urbański, Matysiak, Krajka, Pakosz

źródło:gostyn24.pl

Polecane artykuły

Dopisz swój komentarz

Spam protection by WP Captcha-Free