Pojawiły się już nowe fakty w sprawie tragicznej śmierci 17-letniego ucznia, który został porażony prądem. Do zdarzenia doszło dwa dni temu w jednej z firm na terenie Gminy Piaski.
Ze wstępnych ustaleń wynika że do zdarzenia doszło około godziny 14, natomiast zwłoki znalezione zostały godzinę później , przez jednego z pracowników firmy. Sekcja zwłok wykazała , że 17-latek miał szanse na przeżycie. Porażenie prądem nie zatrzymało akcji serca, nastąpiło migotanie komór.
Gdyby od razu przystąpiono do działań reanimacyjnych, chłopak miałby szanse przeżycia, wystarczyło zrobić masaż serca, sztuczne oddychanie, a w międzyczasie dojechałaby karetka z defibrylatorem, który ustabilizowałby czynności życiowe poszkodowanego – mówił prokurator Roch Waszak.
Najprawdopodobniej 17-letni praktykant wdepnął w kałużę wody podczas wykonywania czynności związanej z przemieszczeniem przewodu elektrycznego, który był podłączony do prądu. Zabezpieczono przewód który poraził ucznia i cały czas trwają badania, mające stwierdzić czy kabel był faktycznie uszkodzony czy chłopak złapał go za końcówkę. Wiadomo już także, że gdyby bezpieczniki były słabsze to zasilanie elektryczne uległoby wyłączeniu, co mogłoby zapobiec tragedii.
Jak dotąd nie udało się ustalić czy doszło do naruszenia przepisów dotyczących wykonywanych przez praktykanta czynności .
źródło: gostyn24.pl




