Połamane drzewka to kolejny przejaw wandalizmu w naszej gminie. Ktoś połamał 38 drzew rosnących wzdłuż ścieżki rowerowej w Racocie. Chuligani niszczą też przydrożne znaki, barierki i słupki.
Zniszczeniu uległo 35 lip o wysokości ok. 2 metrów oraz 3 dorodne dęby o wysokości około 3,5 metra. Wartość zniszczonych drzew wraz z ich nasadzeniem i utrzymaniem oszacowana została na kwotę 5.800 zł. Lipy i dęby zostały połamane na odcinku między kurzogórskim lasem, a magazynami jednej z racockich firm. Sadzonki drzew zostały posadzone na tym odcinku trzy lata temu. Miały po kilka centymetrów średnicy. Wbite obok drewniane kołki nie uratowały ich przed wandalami. Dochodzenie w sprawie drzewek prowadzi kościańska policja.
W gminie Kościan na masową skalę niszczy się wszystko: wyrywa się kosze na śmieci, wybija szyby w budkach na przystankach autobusowych, łamie się ławki i umieszcza na nich napisy, pseudo-graffiti „zdobi” ściany domów, najczęściej nowych, podobnie jest ze skrzynkami elektrycznymi. Niszczone są także samochody, chociaż — co dziwne — ich właściciele rzadko kiedy zgłaszają ten fakt policjantom.
Pozostaje zapytać jak długo każde przedsięwzięcie, na które gmina wydaje pieniądze będzie wystawiane na akty wandalizmu? Co można zrobić, żeby takie rzeczy nie miały miejsca? Za niszczenie cudzego mienia grożą sankcje. Jednak – jak to obserwujemy w naszej gminie i gminach sąsiednich – wandale czują się bezkarni. Po pierwsze policja rzadko zatrzymuje sprawców, a po drugie często brakuje świadków. Być może nieodwracanie głowy przez mieszkańców na wandalizm zmieniłoby obecny stan rzeczy.




